Wiek: 24 Dołączył: 21 Maj 2009 Posty: 715 Skąd: BB
Wysłany: 2009-06-10, 05:42 PRZEMOC!!!!
Zastanawia mnie ile kobiet mialo w swoim zyciu do czynienia z przemoca ze strony partnera/partnerki?? I to zarowno fizyczna (bicie, maltretowanie, zmuszanie do seXu i innych czynnosci) jak i psychiczna (ponizanie, ublizanie, wyzywanie). Dlaczego to akceptuja i trwaja w tych toXycznych zwiazkach, bo za takie je bezwzglednie uwazam??
_________________ Przewrociles sie?? Wstawaj, bo sie przeziebisz!!
Ile jak ile ....nie dowiesz się gdyz nie ujawniaja tego kobiety. Dlaczego? hmmm, wstyd ,że tkwią w związku, brak odwagi by odejść i tłumaczenie ,,,przeciez i ja i on mnie kocha" tylko co to za miłość?
Ja miałam wszystko o co zapytałes w poście. Trudno było powiedzieć DOŚĆ , bo faktycznie wydawało sie ,że to ten jeden jedyny , ale wygrał rozsądek. Poswięciłam wszystko... , nie zabrałam nic , tak jak stałam tak wyszłam z dzieckiem na reku z psem na smyczy.
W sądzie on płakał bym przebaczyła a ja płakałam bo w piersiach serce waliło mi na jego ,,skruszony " widok. Byłam bliska wybaczyć i wrócić
_________________ ...ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód"
W ogóle temat jest bardzo delikatny...jeżeli ktoś chce o tym mówić to niech mówi..ale pytać nie wypada, sam byłem z kimś kto jest po takich przejściach..ale rzuciła go tak samo jak Ty doris.. dzisiaj łamie mi serce, bo wszystkiego się boi i niczego nie jest pewna. JA sam już nie wiem co mam o tym myśleć, po prostu nie mogę nic zrobić. To smutne, że ludzie robią takie rzeczy, nie rozumiem jak można uderzyć ukochaną osobę, mama mi zawsze powtarzała nie wolno bić dziewczynek..i nie wiem jak był bym wściekły nie uderzył bym.
Newbold, nie pytaj o takie sprawy
Wiek: 24 Dołączył: 21 Maj 2009 Posty: 715 Skąd: BB
Wysłany: 2009-06-10, 16:58
Do doris- i dobrze, ze tego nie zrobilas, choc napewno bylo ciezko!! Podziwiam i gratuluje decyzji!!
Do marcokass- Forum jest dobrowolne i nie przymuszam nikogo przeciez do odpowiadania!! Kazdy pisze to co chce i na co ma ochote!! A za sprawa forum, nick'ow i tych "zdjec" nazwijmy to tak, kazdy uzytkownik forum jest anonimowy!! A moze znajda sie osoby, ktore potrzebuja sie wygadac, dla innych moga sie tu znalesc cenne rady jak postepowac!! Zreszta przemoc czy to fizyczna, czy psychiczna nie dotyczy tylko kobiet!! Mezczyzni rowniez bywaja ofiarami tyranii swoich ukochanych kobiet!! Dlatego uwazam, ze watek jest jak najbardziej na miejscu, bo jesli mialby ten temat pomoc choc jednej osobie to uwazam, ze warto zapytac i postawic takiego posta!!
_________________ Przewrociles sie?? Wstawaj, bo sie przeziebisz!!
Oczywiście forum do tego służy, ja Cie tego nie zabraniam...Chodzi o to że to delikatny temat. Źle mnie zrozumiałeś..Co do reszty zgadzam się z Tobą tak jest
Wiek: 24 Dołączył: 21 Maj 2009 Posty: 715 Skąd: BB
Wysłany: 2009-06-10, 18:21
A no to w takim razie wszystko jasne:) Juz sie balem, ze masz zastrzezenia do mojego watku A jestem ciekaw jak ludzie beda sie wypowiadac i czy beda potrafili sie przyznac i otworzyc na forum. A wierze gleboko, ze to moze komus pomoc, bo jak sam widzisz sam szukam pomocy i opinii na forum i kazda wypowiedz na interesujace mnie tematy traktuje powaznie!!
_________________ Przewrociles sie?? Wstawaj, bo sie przeziebisz!!
Chłopaki ! Koledzy! Kochani watek jest spoko - Newbold ma rację- mozna sie wygadać jesli ktos potrafi o tym pisac Ja juz dziś potrafię , chociaz niektóre wątki z zycia cisna łzy na oczy. I wciąż to pytanie ,,dlaczego" i brak sensownej odpowiedzi.
Z przemoca fizyczną męza starałam się jakoś radzić - był wspaniały sposób - lezeć jak kłoda..... wsciekły wstawał i wychodził...tylko czy to było dobre tak do konca? pózniej były zarzuty ,ze nic nie czuje ,że nie krzycze nie okazuje przyjemności itd...problemy narastały.
Nie potrafiłam udawac ,że jest fajnie......jak raz spróbowałam to i tak wyczół...i powiedział ,że pewnie mam kochasia bo nie wierzy by mi się nie chciało sex-u.
A bicie...cóż ... to wspomnienie boli do dziś. Jak zaczęły sie pierwsze zamachnięcia to poszłam na kurs samoobrony dla kobiet. Nie powalę wielkiego faceta , ale z czasem odparłam kilka jego ciosów.......za późno....uszczerbek na zdrowiu mam już trwały. Pozostała tylko mała satysfakcja ,że po jego ciosie potrafiłam celnie oddać i sprowadzić do parteru.
_________________ ...ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód"
ja wiem dziś na 100% że jakby mnie facet uderzył raz jeden to bym go zostawiła bez mrugnięcia okiem. żadne błagania na kolanach by tu nie pomogły. za dużo sie na oglądałam przemocy w domu i słyszałam strasznych historii sąsiadek. nie byłabym z kimś takim nawet ze względu na dzieci.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum