FAQFAQ  SzukajSzukaj    AlbumAlbum  Chat  
   
Forum Kobieta - Mężczyzna
Zaprezentuj nam siebie i swoje poglądy!

 
  Rejestracja Zaloguj  


Poprzedni temat :: Następny temat
Za wcześnie czy za poważnie a może jedno i drugie
Autor Wiadomość
doris 



Dołączyła: 26 Mar 2009
Posty: 1827
Wysłany: 2010-02-15, 16:12   

hmmm poniekąd rozumiem Cie , przeciez co z oczu to zmyśli - tak mawiaja chociaz i całkiem nie można się z tym zgodzić. Jak dotąd byłes dzielny więc zapewne dasz radę ze samym sobą ...a ona - cóż .... może kiedys zrozumie.
_________________
...ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód"

doris :-)
 
 
Iwonka 


Dołączyła: 18 Sty 2010
Posty: 4
Wysłany: 2010-02-16, 16:53   

Masz racje starania powinny wychodzić z obu stron...Wreszcie jakiś facet poczuł się jak wiele dziewczyn ktoórych krzywdzą takie zachowania jak tej dziewczyny w stosunku do Ciebie...Wiem jedno że starania wychodzące od jednej strony nic nie zdziałają jeśli brak silnego uczucia
Pozdrawiam i życzę powodzenia:)
 
 
Gregius 


Dołączył: 16 Sty 2010
Posty: 10
Wysłany: 2010-07-12, 13:37   

Minął już spory czas, odkąd sytuacja z Tą kobietą miała miejsce. Powiem tak... nie było mi łatwo, wręcz cholernie ciężko w sytuacji w jakiej się znalazłem. Otóż postanowiłem, że nie chce tego tak prowadzić, zwłaszcza, że dziewczyna nie była do końca szczera w tym co mówi. Wiecie, takich rzeczy się nie odczuwa, kiedy jest się zaślepionym albo mocno o coś walczy. Jej słowa o Ciężkim życiu w tym monecie nie docierają do mnie tak jak wcześniej. Otóż, miały miejsce jeszcze sytuacje, gdzie przywiozła do Siebie swoją partnerkę. Nie było to miłe uczucie, zwłaszcza jak się mówi komuś że nigdy się tego nie zrobi, ale cóż. W tłumaczeniu usłyszałem tylko, że ona nie chciała tego, nie chciała żebym tamtą zobaczył, więc nie wychylała się cały dzień.. i takie tam gadanie. Wtedy powiedziałem jej że nie spodziewałem się że może mi coś takiego zrobić, na co ona znowu zagrała jak aktorka mówiąc, że jej zależy i na koniec rozmowy pocałowała w policzek. OK. Wyjechała z nią potem dalej gdzies na wypoczynek, po tygodniu przyjeżdża, ale nic sie nie odzywalismy do siebie, jednak po pewnym czasie zaprosiłem na kawę żeby porozmawiać sobie luźno. Dowiedziałem się wtedy że zerwała z Tamtą bo odczuła że coś traci. W tym momencie to ona o mnie zaczynała walczyć. Powiedziała mi pożniej że chce mnie pokochać, ja jednak potzrebowałem czasu i zastanowienia. Ostanecznie nigdy nie zdecydowałem się na podjęcie związku z Tą kobietą, i uważam to za najlepszą decyzję podjętą w życiu. Czemu?
Cóż...jej zmiany były pozorne, zaczęła częściej prowadzić rozmowy z podtekstem typowo BI, nawet nie ukrywając tego przed innymi (biore pod uwagę to, że ona sama dużo dużo wcześniej prosiła mnie bym nikomu nic nie mowił na ten temat). Częśto spoytakałem się z pytaniami znajomych czy aby z nią jest wsztstko ok, na co ja częśto odpowiadałem "chcesz coś wiedzieć, pytaj jej". Z mojej strony jakakolwiek relacja z tą dziewczyną przestała być dla mnie istotna, że tak powiem nabrałem dość dużego dystansu. Nie rozmawiałem, nie wdawałem się wdyskusje, prowadziłem swoje życie, czasem obserwując jak jej się zmienia. Powiem tak...Z jej strony zero walki, zero chęci do czegokolwiek, lenistwo, próżność. Osobiście uznałem, że skoro przeszła tyle w życiu, to moze ją to czegoś nauczy. Jednak nic nie dotarło. W sumie to zastanawiam się nawet czy to co mi mówiła na temat swojej Ciężkiej sytacji życiowej jest prawdą, czy nie mówiła tego tylko po to by zwrócić na sibie uwagę. No cóż... tego się nie dowie, ale uważam że tak mogło być.
Po dwóch miesiącach takiego dystansowania sie od tej sprawy, zacząłem widywać się z przyjaciółką, którą znałem już jakiś czas. Obecnie jesteśmy razem i czuję się z tym dobrze. Oczywiście tamta dowiedziała się o tym, po czym bardzo sie na mnie pogniewała, że nie raczyłem jej powiedzieć że kogoś poznałem, a sam jej uwagę zwracałem jak ona miała kogoś, powiedziała, ze skoro jesteśmy przyjaciółmi to takie rzeczy można sobie mówić. Ja powiedziałem że nie wszystko musi wiedzieć, z uśmiechem na twarzy to była ostatnia dłuższa konwersacja jaką wtedy poprowadziłem. Jaki z tego morał??...Hmmm... Nigdy się nie wie czy to o co się walczy, jest tego warte. W moim przypadku, wymagało to wielu, wielu ciężkich chwil, by później się o tm przekonać. Jedyne co zostało, to uraz...wewnętrzny uraz, że są kobiety, które nie liczą się z prawdziwymi uczuciami. To jest post podsumowujący ten temat forum. Chciaem podziękować wam, za wsparcie za cenne opinie i sugestie. Mimo, że cięzko było je dla mnie akceptować - teraz je doceniam. Jeszcze raz dziękuję.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


  Creative Commons License           Teens by joli
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Reklamy






Podrywacz

Forum Komórki

Wczasy

Forum Volkswagen Passat

statystyka