Zanim przejde do sedna sprawy przybliżę wam moją historie i mam nadzieje że pomożecie. Sprawa dosyć nietypowa więc proszę o wyrozumiałość. Otóż mając 15 lat bylem bardzo zakochany, starałem się o dziewczyne prawie rok. Wreszcie mi się udało. Po 3 miesiącach niestety mnie zostawiła. Czym się to skończyło? Totalne załamanie, pocięte ręce, pobyt w szpitalu... Od tamtej pory miałem uraz do dziewczyn i z żadną nie byłem aż do chwili obecnej. Mam wspaniała dziewczyne i jestem bardzo szczęsliwy. W czym problem? A no w tym że przy bliskim kontakcie (przytulanie, całowanie) momentalnie mam wzwód. Jest to dosyć krępujące i nie wiem w czym tkwi problem. Możliwe że tak się dzieje poniewaz od 16 roku zycia z nikim nie byłem (2 lata)? Nie jestem do tego przyzwyczajony? Dodam jeszcze że wzwód mam czasami tak bez przyczyny. Siedze sobie i nagle robi się namiocik. Jest ktoś w stanie pomóc? Z góry dziękuje
To chyba dobrze? to znaczy, ze najzwyczajniej jestes z dziewczyna ktora ci sie podoba...to nie problem grzej jakby bylo odwrtonie:) i to calkiem normalnie...dorosli faceci tez ptrafia zareagowac na tak delikatne pieszczoty;)
Ja stawiałabym na burze hormonów , wszak byłes i nadal jestes w okresie dojżewania.
Ale niech podpowiedzą Ci nasi koledzy ... , bynajmniej nic złego sie z Toba nie dzieje.
_________________ ...ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód"
no to fajnie... ciekawe jak się zachowa kiedy to zauważy pierwszy raz a może juz widziała tylko krepuje się o tym mówić... ale pozostaje jeszcze kwestia tego wzwodu jak siedze sobie sam. Macie jakieś pomysły dlaczego tak się dzieje?
To że masz wzwód przy każdym zbliżeniu do partnerki to żaden problem. Ja mam tak samo. Nawet jak jestem gdzieś na mieście. Wystarczy że przystaniemy naprzykład na światłach i przytulimy się do siebie to zaraz mi 'ciasno' robi się w rozporku.
Dizel80, ojoj alez Ty niebezpieczny , ale mi osobiście byłoby fajnie czując jak działam. Pytanie - czy jakby inna przytuliła sie w ten sam sposób - też zrobiłoby się ciasno? Podejżliwa natura kobieca zaczęłaby w dońcu działac i zadawac sobie pytanie ,,ja na swego faceta tak działam czy ,,każda"?"
_________________ ...ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód"
Dizel80, uważaj Ty lepiej za tą kierownicą ;P
Gość91, to chyba normalne, że tak się z Tobą dzieje, nieprawdaż? Gorzej, gdyby Twoje ciało w ogóle nie reagowało na bliskość
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum