polin, powiem Ci obserwację z oddziału - chociaz nie wiem czy Cie przekonuja me wypowiedzi - gdy zaczełam prace w szpitalu głosiło się matkom ,ze nie maja jeść smażonego .... od jajecznicy po schabowe, jedynie drobiowe gotowane miesko. Po jakis dwóch trzech latach -po kolejnych światowych zmianach zaczęto mówić ,że mozna jeść smażone . Uwierz mi ,że jesli przyszła w tym okresie kobieta dwa razy rodzic to miała metlik w głowie. Soki zagęszczone faktycznie sa niemile widziane ze wzgledów zagęszczenie cukrami , dlatego rozcieńczamy wodą mineralną. Masz wypijać w okresie połogu i karmienia około 3 litrów /dobę ale nie ma to byc picie tylko i wyłącznie wody. W tym masz zarówno herbatę , kawę ! , zupy.
Hasło ,,szpitali przyjaznych matce i dziecku " głosza ,że jesli matka szczęsliwa to i dziecko szczęśliwe. Jak masz być szczęsliwa liczac kalorie i patrzeć na to co ,,rozdyma"- panicznie zwracając uwage na to co jesz? Zadręczasz się nerwowo spoglądając na malucha czy owy płacz to jest po zjedzonej ogórkowej. W żywieniu chodzi o to bys jednego dnia nie strzeliła sobie zestawu bigos ,kalafior, jajecznica z cebula , ogórkowa, pół kilograma śliwek popijać w ciągu dnia jogurty a na deser tabliczka czekolady, w nocy jako przekąska banan .
Możesz wszystko z tego jeść ale z rozsądkiem.
Będąc w ciązy juz przekazujesz maluchowi to co sama zjadasz , a po porodzie jesli cokolwiek przechodzi z matki mlekiem to ,,odzywa sie negatywnie u dziecka " dopiero po kilkunastu godzinach , dlatego tez nie zjadajmy cięzkich posiłków w godzinach 15-17 ta bo w nocy moga być wieksze niepokoje malucha wyolbrzymione naszym zmeczeniem. W ciagu dnia łatwiej jest nad tym wszystkim zapanować.
_________________ ...ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód"
Doris teraz podajesz już naprawdę konkrety i o to chodzi ;-) Wiem, że wszystko co się dzieje w medycynie uzależnione jest tak naprawdę od aktualnych badań i się zmienia. Wiem, że nie wolno jest wątróbki i innych podobnych przysmaków. Zresztą - pamiętacie jak w zeszłym roku pokazali, że mleko sklepowe wcale nie jest tak zdrowe jak jest to lansowane? To był dopiero hit!
Doris teraz podajesz już naprawdę konkrety i o to chodzi ;-)
teraz to pojechałas ostro i nawet przymrużenie oka Cie nie usprawiedliwia.
Czytając moje wypowiedzi każdy zobaczy szczerość , życzliwość i pełne wszelakich doświadczeń wypowiedzi a nie puste i naiwne lanie wody.
polin napisał/a:
Wiem, że nie wolno jest wątróbki
to kolejna BREDNIA!!! przy anemiach wspaniale wpomaga wzrost krwinek czerwonych ale Ty i tak w to nie wierzysz.
Mleko tez jest do kitu - woda, woda i jeszcze raz woda.
POWODZENIA !
_________________ ...ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód"
polin, widzę ,ze podważasz wszystko co pisze . I jak tu wytrzymac z taka osobą:) wątróbką sama siebie uratowałam i kilka innych osób uchroniło się przetaczania krwi.
Po raz ostatni pisze Ci - nie ma produktów 100% zabronionych w ciąży jak i w czesnym okresie karmienia - warunek! zdrowy rozsądek i poczucie macierzyństwa.
(Nie mam namyśli obciażenia alergią pokarmową - wtedy już w ciązy powinnaś stosowac odpowiednia dietę.)
_________________ ...ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód"
No to dziewczyny kontynuujmy temat. Jeśli ktoś coś wie o zawartości fluoru w pastach, a wpływie na ciążę to niech koniecznie napisze. Oczywiście zbierzmy jak najwięcej prawdy i nieprawdy w jednym wątku.
Wiek: 24 Dołączył: 21 Maj 2009 Posty: 720 Skąd: BB
Wysłany: 2010-06-10, 20:57
i tu sie mylisz moja droga Sledze watek bardzo wytrwale Ale nie mam pojecia o tym wszystkim i jak wiekszosc osob tutaj znajdujacych sie, ktore znam (jak ja) nie wie co to ciaza itp :D Mozna sie wypowiadac dopiero jak sie przezylo, wiec chyba wiekszosc boi sie zaryzykowac jakiekolwiek stwierdzenia majac na uwadze to, ze w tej dziedzinie jestes bez watpienia naszym forumowym guru
_________________ Przewrociles sie?? Wstawaj, bo sie przeziebisz!!
Witam ja byłam w ciąży i nie trzeba z wielu rzeczy rezygnować ciąża to nie choroba przecież pić alkoholu i palić papierosów oczywiście się nie powinno no i dużo nie dźwigać resztę prawie wszystko można robić zależy jeszcze jak się przechodzi ciążę niektórzy lżej niektórzy gorzej.
Pewnie, że nie choroba ;-) O tej Ajonie już czytałam w necie. To musi być jakaś niszowa pasta bo poza netem ciężko cokolwiek się o niej dowiedzieć. O tej paście tylko słyszałaś czy też używałaś?
newbold85, guru jak guru ale sam poczytaj co polin wypisuje - to juz nie troska o ciąże to paroinodalne szukanie wiedzy zbędnej - motajacej umysł. Jak napisała paulus23,
paulus23 napisał/a:
zależy jeszcze jak się przechodzi ciążę niektórzy lżej niektórzy gorzej.
Nie żadko nie mamy wpływu na to czy utrzymamy ciążę czy nie ...organizm sam ja wyrzuca, lekarze troskaja się i trzymaja kobiete w szpitalu przez 8miesięcy ......to jest udręka dla tych kobiet - co one maja mysleć i robić w szpitalu? nuda i apatia je ogarnia . To sa dramaty!!! a nie doszukiwanie sie past do zebów.
To tak jak z wybielaczami....jedna bluzkę wybieli a inną zażółci ....
Hmmmm miałam nie zabierać juz tu głosu bo ironią wali na odległość
polin napisał/a:
A widzisz Jednak wątek interesuje
_________________ ...ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum