FAQFAQ  SzukajSzukaj    AlbumAlbum  Chat  
   
Forum Kobieta - Mężczyzna
Zaprezentuj nam siebie i swoje poglądy!

 
  Rejestracja Zaloguj  


Poprzedni temat :: Następny temat
POMOCY CO ON MYŚLI I CO CHCE ZROBIĆ
Autor Wiadomość
aneta 


Wiek: 18
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 3
Skąd: lubelszczyzna
Wysłany: 2010-07-02, 19:33   POMOCY CO ON MYŚLI I CO CHCE ZROBIĆ

sądzę że potrzebuje pomocy zarówno kobiet i mężczyzn.

Parę miesięcy temu na imprezie poznałam chłopaka G… ( to on pierwszy zagadał ), odprowadził mnie do domu, można powiedzieć że na ,,pożegnanie’’ się całowaliśmy. Coś zaiskrzyło. Później pisaliśmy, wszystko było by pięknie ale…debilnie postąpiłam.

Zanim go poznałam musiałam i chciałam iść na imprezę coś w rodzaju balu, niestety nie miałam z kim na nią pójść, więc zaprosiłam znajomego, trzy dni przed okolicznością on napisał mi że jedzie do Belgii i że na imprezę może pójść ze mną jego kolega, którego w dodatku nie znałam, zgodziłam się bo naprawdę nie miałam kogo zaprosić, co gorsza jego kolega w dwa dni przed uroczystością napisał mi że ze mną nie pójdzie. Byłam wściekła, zdenerwowana i zdesperowana żeby z kimś iść. Niestety głupota wzięła górę i zaczęłam szukać partnera na ogromną siłę i wtedy napisałam do Grześka/( mimo że się tak za bardzo nie znaliśmy bo poza pisaniem przez Tel. Nie było nic) Konrada ( znajomego w zasadzie to debila ale to olałam bo byłam skłonna iść z każdym ) no i koleżanką. Napisałam do Grześka czy nie poszedł by ze mną, ale on nie wiedział czy będzie miał auto, coś jeszcze napisałam ale niestety moja pamięć nie może przypomnieć sobie co to było, między czasie mój szał podniosła koleżanka. W efekcie rzuciłam wszystko i nie odzywałam się do nikogo, także Grześka, wyszło na to że Grzesiek ( tak sądzę) uważał mnie za jakąś blacharę ( co mi się kojarzy troszeczkę z puszczalskimi dziewczynami kuso ubranymi) dla której liczy się tylko samochód, a to mija się z prawdą bo ja nawet nie znam dobrze głównych marek samochodowych i nie ubieram się na pewno wyzywająco. W końcu poszłam sama na uroczystość. Gdy weszłam na salę i zobaczyłam wszystkie pary, dostałąm białej gorączki, znajomi mówili że nie widzieli mnie jeszcze tak wściekłej, a ja czułam się jak kanalia, wśród wszystkich par. Po półmetku napisałam do Grześka co tam u niego itp. ale coś było już nie tak, on jeszcze wszedł na temat imprezy o której absolutnie nie chciałam rozmawiać wyszło na to że to JA GO olałam.

Później na imprezie się jeszcze spotkaliśmy ale to było cześć cześć i jeden taniec, po którym on od razu gdzieś poszedł, ale w trakcie imprezy non stop na mnie patrzył. Na następnej imprezie z nikim się nie bawił tylko wciąż zerkał na mnie, więc do niego podeszłam, zagadałam, spytałam czy zatańczy ale on powiedział że wraca z podróży i jest zmęczony, więc nie . Na kolejnej imprezie znowu zagadałam było to samo on się z nikim nie bawił i patrzył na mnie więc ja podeszłam i znowu nie. Było jeszcze kilka zabaw ale tam ja już dałąm sobie spokój a on ciągle zerkał, z tego co stwierdziłam on jest nieśmiały. Parę dni temu była kolejna impreza i on znowu gapił się, koleżanka stwierdziła że miał minę jakby chciał cofnąć czas i zacząć od nowa, ale ja po wcześniejszych zagadywaniach i proszeniach go do tańca nawet nie zamierzałam do niego podchodzić., więc nic się nie stało.

Jeszcze jedno gdy do mnie podchodził pierwszy raz musiał chyba się ośmielić paroma drinkami ale tak że nie wyglądał na wstawionego, tak mi się wydaje, jeszcze jedeno ja jestem typem dziewczyny która raczej nie boi się podchodzić do chłopaków i jestem raczej szalona, spontaniczna i roześmiana. W tym momencie mam pytanie :
- o co chodzi Grześkowi, czy uraziłam jego dumę i dlatego nie podchodzi, jak to zmienić ???
- podejść do niego jeszcze raz, czy to będzie już narzucanie czy nie ???
- chciała bym go przeprosić za moje zachowanie nawet jeśli nic by nie wyszło między nami, ale jak to zrobić żeby się jeszcze bardziej nie wyjść na idiotkę i gdyby jednak coś wyszło to żeby on mnie szanował, ja naprawdę chciała bym go przeprosić bo za każdym razem gdy go widzę to męczy mnie to jak postąpiłam
-jak sądzicie czy mamy jeszcze szanse ??? czy zostawić go w spokoju i o nim zapomnieć mimo że wydaje mi się być całkiem fajnym i ciekawym chłopakiem.

Pomocy nie wiem w ogóle co zrobić POMOCY !!!!!
 
 
doris 



Dołączyła: 26 Mar 2009
Posty: 1827
Wysłany: 2010-07-05, 12:32   

aneta, jeden temacić wystarczy ! nie trzeba tworzyc kilku o tej samej treści:) Chyba rozpacz totalna Cie ogarnęła :)
_________________
...ryzyko przygody jest tysiąckroć cenniejsze od dobrobytu i wygód"

doris :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


  Creative Commons License           Teens by joli
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Reklamy






Podrywacz

Forum Komórki

Wczasy

Forum Volkswagen Passat

statystyka